Jak wybrać idealną pomadkę do ust?

23/01/2018

Jak zdążyliście już zauważyć jestem wielką miłośniczką pomadek do ust. Magią pomadek jest to, że mogą nam odjąć kilka lat, poprawić kolor cery czy rozjaśnić nasz uśmiech. Trafienie z właściwym kolorem jest kluczem to tego sukcesu. Każda z nas ma pewnie kilka rodzajów szminek w torebce, chociaż założę się, że większość to nawilżające błyszczyki lub mało zdecydowane kolory-:)

 

Marka Bourjois ma w swoim portfolio całą listę bardzo dobrych pomadek o fantastycznych kolorach. Opiszę je pod kątem faktury, trwałości i kolorów, tak aby zachęcić Was do zabawy z makijażem ust!

 

Na początek przyjrzyjmy się klasycznej Rouge Edition. Uważam, że ta pomadka jest dla każdej z nas, ponieważ jest świetna zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjścia. Ma doskonałe krycie dzięki 1/4 pigmentów nabłyszczających, które odpowiedzialne są za intensywność pomadki. Już przy pierwszej aplikacji zobaczycie, że szminka jest idealnie rozłożona na ustach, dobrze przywiera do ust, nie klei i nie rozmazuje się. Dwa pociągnięcia Rouge Edition w zupełności wystarczą, aby makijaż ust był precyzyjnie wykonany. Komfort noszenia tej pomadki jest czymś co bardzo sobie cenie. Pomadka nie wysusza a wręcz nawilża usta, dzięki formule wzbogaconej o wyciąg z płatków orchidei gwarantuje nam 10 godzinne nawilżenie i perfekcyjne rozprowadzenie na ustach. Kolorystyka jest bardzo zróżnicowana od spokojnych dziennych kolorów po elektryzujące, mocno nasycone kolory dla fanek bardziej szalonych makijaży.

 

Moim ulubionym kolorem z tej serii szminek Bourjois jest odcień chłodnego, pudrowego różu nr 04 Rose tweed, często używam go przy ślubnych makijażach.

 Kolejną propozycją makijażową ust jest słynna Rouge Edition Velvet. Ta seria pomadek cieszy się ogromnym sukcesem, właściwie nie muszę jej za bardzo opisywać, bo na pewno o niej słyszałyście. Jeśli nie macie jej jeszcze w swojej kosmetyczce to musicie koniecznie zwrócić na nią uwagę. 

Mat na ustach to hit od wielu sezonów. Matowe pomadki są z reguły trwalsze, nie ścierają się tak szybko z ust. Sprawdzają się podczas eleganckich wyjść jak i  podczas wielu typowych sytuacji w pracy czy poza nią, kiedy chcemy po prostu dobrze wyglądać i mieć pewność, że makijaż ust jest trwały, intensywny, ale nie przesadzony.

 

 Rouge Edition Velvet zawiera formułę lotnych olejków, która gwarantuje intensywny kolor i trwałość do 24godzin. Pomadka ma gładką, prawie niewyczuwalną teksturę i daje niezwykłe uczucie lekkości na ustach.

Rouge Edition Velvet ma ukośnie ścięty aplikator, dzięki czemu wygodniej aplikuję się pomadkę, nawet bez konieczności używania konturówki. Chociaż w mojej opinii matowe pomadki to duet idealny właśnie razem z konturówką. Ponieważ to konturówka pomaga nam wymodelować kształt ust i dodatkowo wzmacnia i utrwala kolor matowej szminki.

 Te pomadki dają niezwykłą możliwość eksperymentowania z kolorem. Ich wybór jest ogromny, począwszy od klasycznych czerwieni poprzez szlachetne burgundy kończąc na odcieniach typu nude. W wyborze ograniczać może nas tylko nasza fantazja. Jednym z moich ulubionych Velvetów  jest Fu(n)chsia z numerem 13.

 

Velvet The Lipstic to najnowsze pomadki marki Bourjois. To pomadki hybrydowe  łączące w sobie wielogodzinną trwałość matowego wykończenia z ultra lekką konsystencją.

 

 Nakładanie tej szminki jest super proste, ponieważ formuła zawiera olejki dzięki czemu pomadka jest miękka jak masełko i od razu wtapia się usta, po to, aby na nich zastygnąć.  W pierwszej chwili pomadka nie przypomina matowej szminki i dobrze radzi sobie ze spierzchniętymi ustami, ponieważ nie podkreśla wysuszonych skórek.

Natomiast musimy pamiętać, że przed nałożeniem każdej matowej pomadki, trzeba zrobić peeling, nawilżyć dobrze usta, wtedy matowa szminka spełni swoje zadanie. Jeśli mamy tendencję do wysuszających ust, a nie chcemy rezygnować z matu na ustach to wybierzmy opcję z błyszczykiem.

Błyszczyk podkreśli intensywność pomadki, a przy okazji nawilży usta. Jeśli nie zadbamy o właściwe przygotowanie ust, to możemy się szybko zrazić do każdej matowej pomadki. Dla mnie Rouge Velvet The Lipstic to wersja soft matowej pomadki i bardzo lubię ją łączyć z różnymi błyszczykami. W ten sposób raz stawiam na mat, a raz na połysk. Z kolekcji tych pomadek bardzo przypadł mi do gustu nr 05 Brique-a-brac.

 

Kolejną odsłoną z serii pomadek Bourjois jest Rouge Laque. To nie jest w pomadka a lakier do ust. Płynna konsystencja zapewnia niezwykła trwałość na ustach. Rouge Laque jest zdecydowanie najtrwalsza ze wszystkich tu opisanych pomadek. To moja sekretna broń na wieczorne wyjścia. Uwielbiam tę pomadkę za jej intensywność, a także za jej błyszczące wykończenie. Można nakładać wiele warstw tej pomadki (fajnie to robić w drobnych odstępach czasu) i wciąż cieszyć się jednolitą, lekką konsystencją. Lakiery w efekcie dają look intensywnie soczystych, pełnych ust. Koniecznie ją wypróbujcie.

 

  Jeśli chcecie sięgnąć po bardziej spokojniejsza wersję to wybierzcie kolor nude np. Toute nude 02 lub Joli brune 03. Mój wybór to przepiękny odcień 06 Framboiselle.

 

Mam nadzieje, że ten post zainspiruje Was do wyboru odważniejszych odcieni szminek i sprawi, ze postawicie, tak jak ja, na mocniejsze kolory pomadek!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Please reload

Bądź na bieżąco - zapisz się na listę mailingową

NAJNOWSZE POSTY

Please reload

Szukaj po tagach

Please reload

  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon