Jak stworzyć modny francuski make up

22/03/2017

Francuski makijaż kojarzy nam się często z bladą cerą, wyrazistą kreską na powiekach oraz  pomalowanymi na czerwono ustami. Klasyczna wersja francuskiego looku przeszła jednak sporą transformację w ostatnich latach. Jedna rzecz pozostała niezmienna – idealnie wyrównana cera, ja dodałabym jeszcze – cera rozświetlona i pełna blasku.

Jednym z ukochanych kosmetyków kolorowych Francuzek są highlightery i rozświetlające, lekko korygujące podkłady, które wyrównują cerę i dodają skórze blasku w dalszej kolejności są mascara i pomadka. Naturalność w makijażu jest także jednym z głównych trendów w nadchodzącym sezonie. Nie jest to nowy trend, ale ciągle mocno dominujący na wszystkich pokazach mody, niestety nie każda z nas może sobie pozwolić na pójście w taką naturalność ponieważ  nie wszystkie możemy pochwalić się piękna, zdrową i rozświetloną cerą. 

 

Jeśli marzysz o tym aby Twój makijaż był naturalny, jak makijaż Francuzek, ale zmagasz się z drobnymi niedoskonałości cery jak:

- przesuszona cera

- popękane naczynka

- rozszerzone pory

- przebarwienia skórne

proponuje użyć podkładów, które pomogą Wam przykryć te niedoskonałości i zarazem uzyskać efekt świeżej i rozświetlonej cery.

 

Pierwszy z nich to podkład 123 Perfekt w odcieniach 51, 52, 53, 54, 55 na mojej jasnej twarzy jego kolory są doskonale widoczne. Nakładam je od koloru 51 Vanille clair, który jest najjaśniejszym odcieniem. Wszystkie kolory są ciepłe, dlatego przed zkupem warto dokładnie sprawdzić jego kolor, aby jak najlepiej pasował do naszej cery. Moja karnacja jest bardzo jasna i wybrałam odcień 51 ponieważ najbardziej do mnie pasuje.

Podkład 123 Perfekt stworzony jest po to, aby jak najlepiej skorygował wszystkie niedoskonałości na skórze, a przede wszystkim wyrównał wszystkie przebarwienia jakie na niej występują. Czasami jest tak, że mamy trzy kolory na twarzy co może utrudnić wybór idealnego podkładu, ten podkład zawiera w sobie 3 korygujące pigmenty

żółte na sińce pod oczami i wszelkie oznaki zmęczenia skóry, fioletowe by dodać cerze blasku, zielone przeciw wszelkim zaczerwienieniom występujących w postaci popękanych żyłek czy naczynek. Podkład jest kryjący i matujący nie pozostawia uczucia ciężkości na skórze jest bardzo trwały a przy tym lekki i nawilżający. Podkład ma wbudowaną pompkę, co bardzo ułatwia jego aplikację.

 

 

Drugi podkład jaki Wam zaproponuję to City Radiance w odcieniach od najjaśniejszego 01 Rose Ivory, 02 Vanilla, Light beige, 04 Beige, 05 Golden beige, 06 Golden sun. Podkład City Radiance to zdecydowanie podkład rozświetlający jest połączeniem highlightera i podkładu. Zawiera w sobie rozświetląjace pigmenty, które sprawiają, że skóra pięknie odbija światło i sprawia wrażenie super nawilżonej  odżywionej.  Polecam ten podkład tym z Was, które mają wrażliwą, cienką skórę, z widocznymi na skórze przebarwieniami. Podkład City Radiance otuli Wasza twarz niczym poduszka, jest lekko wyczuwalny na twarzy, dlatego nie polecam go cerom mieszanym, zdecydowanie jest dla suchych i wrażliwych cer.

Mnie osobiście świetnie sprawdza się przy typie kolorystycznym wiosny. Panie, które mają naturalnie złote lub rude włosy będą zachwycone tym podkładem zarówno pod względem konsystencji, rozświetlenia i koloru. Podkład posiada filtr SPF 30, który chroni naszą skórę przed promieniowaniem słonecznym, a także jako jedyny podkład dostępny na rynku chroni skórę przed zanieczyszczeniami środowiska. Podkład City Radiance został wybrany Produktem Roku 2016 Twojego Stylu w kategorii kosmetyki.

 

Mając do dyspozycji te dwa podkłady z pewnością poradzicie sobie z wszystkimi niedoskonałościami na Waszych twarzach i mając doskonale wyrównaną cerę, będziecie mogły skupić się na dalszym makijażu oczu i ust.

Ja zaproponuje Wam dwa oblicza francuskiego makijażu; takiego z wyraźnie zaznaczoną kreską oraz takiego, który wpisuje się w obecne, gorące trendy w makijażu czyli bardziej kobiecego, podkreślającego naturalność, przywołującego na myśl budzącą się do życia przyrodę oraz świeżość kwiatów w Paryskich ogrodach.

 

Oba makijaże wykonam cieniami z wiosennej kolekcji Smoky Stories Bourjois, w odcieniach piaskowego beżu oraz delikatnego starego złota. Wcześniej na powiekę nałożę także nowość Bourjois Eye primer, bazę na powieki utrwalającą i wzmacniającą efekt makijażu. Kredką Brown Duo Sculpt rozświetlę takie miejsca na twarzy jak; łuk kupidyna i wewnętrzny kącik oka, a jej drugą końcówką przeznaczoną do brwi, wyrównam ich kształt. Do podkreślenia rzęs tym razem użyję mascary Volume Reveal, którą w szczególności polecam tym z Was, które mają oczy głęboko osadzone. Mascara ta cudownie otwiera oczy, poprzez pomalowanie i wyciągnięcie nawet najmniej widocznej rzęsy, nie obciąży i nie sklei ich, a  stworzy piękny wachlarz lekko unoszących się rzęs.

 

 

Kiedy oko jest mocniej podkreślone to zazwyczaj usta są już delikatnie pomalowane pomadką w kolorze nude. Ta zasada wciąż jest aktualna i obowiązuje nie tylko w przypadku  makijażu typu smoky eye, ale także  przy mocniejszych kreskach. Tylko wtedy makijaż będzie elegancki i zmysłowy, przekroczenie tej granicy może sprawić że osiągniemy efekt odwrotny do zamierzonego, a tego chcemy uniknąć.

Co innego gdy mamy delikatnie podkreślone oko cieniami oraz idealnie nałożoną kreskę, wtedy możemy poszaleć z kolorem ust i wybrać dowolny odcień pomadki.

 

 

W tym makijażu nie ma wyraźnie poprowadzonej kreski, oko muśnięte jest beżowym cieniem z najnowszej kolekcji Smoky Stories, na środku oka nałożony jest złoty cień, który powiększa oko, w wewnętrznym kąciku została poprowadzona ciemniejsza linia, która łączy się ze złotym cieniem. Mocniejsze rzęsy dodają spojrzeniu wyrazistości i głębi.

 

 

 

Drugi makijaż ma już wyraźną kreskę na oku i jest już zdecydowanie intensywniejszy, bardziej wieczorowy, choć dla wielu z Was okaże się także makijażem dziennym, wszystko zależy od naszego upodobania. Rozświetlenie oka jest takie samo jak w przypadku pierwszego makijażu, tu także nałożyłam złoty cień na środek oka, który przebija spod kreski dając modny metaliczny efekt. Dodatkowo oko zostało lekko wycieniowane na linii załamania powieki górnej i dolnej.

Pozostawiam Wam dowolność przy wyborze długości i grubości kreski, oraz to w jaki sposób zakończycie kreskę; czy będzie długa i cienka na kształt jaskółki czy postawicie, tak jak ja na efekt kociego oka. W tym przypadku makijaż ust jest naturalny, najlepiej podkreślony delikatnym błyszczykiem lub pomadką w naturalnym kolorze nude Ja proponuję Wam klasyczną Rouge Edition nr 04 Rose tweed, koniecznie zwróćcie na nią uwagę.

 

 

Do wykonania makijażu użyłam:

 

- Podkład 123 Perfekt odcień 52

- Baza pod cienie Eye primer

- Cienie Smoky Stroies 13 Taupissime

- Liner Feutre SLIM Ultra Black

- Brown Duo Sculpt (kredka rozświetlająca oraz koloryzująca brwi)

- Mascara do rzęs Volume Reveal

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Please reload

Bądź na bieżąco - zapisz się na listę mailingową

NAJNOWSZE POSTY

Please reload

Szukaj po tagach

Please reload

  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon